Uczciwość przegrywa, wygrywa kryzys

Słowo „kryzys” jest dziś odmieniane przez wszystkie przypadki. Straszeni jesteśmy apokaliptycznymi wizjami upadających państw.

Prognozy rzeczywiście mogą budzić strach, ale nie nad tym chcę się dziś zatrzymywać. Wiadomo branża meblarska odczuje negatywne skutki różnych zawirowań finansowych. Wszak, gdy brakuje gotówki, to rezygnujemy z dóbr – powiedzmy – luksusowych, na rzecz zaspakajania podstawowych potrzeb; chociaż…

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Przykładowy Kowalski, może nie statystyczny Polak. Może taki, który ma smykałkę do interesów, prowadzi małą firmę. Taki Kowalski ma marzenie, chce porzucić swój biznes i zostać restauratorem, ba może nawet hotelarzem… Marzy mu się dobra muzyka w hotelowym barze, w którym goście będą prowadzić półgłosem ważkie rozmowy, marzy mu się klimatyczne wnętrze wypełnione niebanalnymi meblami. W sumie może by wynajął architekta, ale nie, nie, sam wszystko wybierze i utworzy zgrabną całość. Pokonuje tysiące przeszkód, uruchamia wszystkie możliwe koneksje i znajomości, żeby zapewnić sobie sukces; sobie i swojemu przedsięwzięciu. Wszystko wygląda wspaniale, ale jest jedna pięta achillesowa – finanse. I tu zza rogu zaczyna wypełzać nasz znajomy, rodzimy kryzys, napędzany takimi jak nasz Kowalski marzycielami, finansującymi swoje marzenia kolejnymi kredytami. Ale i to nie jest największym problemem. Jest nim to, że on z premedytacją naciąga, znów uruchamiając koneksje i znajomości, kolejnych wykonawców, kolejnych dostawców, kolejnych, kolejnych… I gdzieś wśród nich może się odnaleźć właściwie każdy przedsiębiorca, bo w historii swojej działalności już na pewno zetknął się z problemem niewypłacalności kontrahenta, a później z jego arogancją i wulgarnością.

Jakie wśród tych „pokrzywdzonych” miejsce zajmują różnego rodzaju produkujący i sprzedający różny asortyment meblowy? Wysokie. Zważywszy na trudny polski rynek, dużą konkurencję i konieczną w warunkach rynkowych walkę o klienta. Indywidualny odbiorca rzadko kupuje kilkanaście, kilkadziesiąt sztuk danego produktu (chociaż ten zwykle oferuje gotówkę za towar). Dlatego taki nasz Kowalski – marzyciel – jest potencjalnie dobrym klientem. Przygotowuje się dla niego specjalną ofertę, proponuje dodatkową pomoc stylisty czy architekta, dorzuca „bonusy” do zamówienia. Klient zadowolony, interes się kręci… Nic z tego, nie kręci, klient niewypłacalny, nagle jak lawina spadają kolejne informacje od tego, tamtego i owego. Wszędzie winien, a nie ma…

I tak dochodzimy do kwestii kluczowej – zaufania, które powinno być podstawą prowadzenia interesów. Ale na czym je budować, jeżeli oszukiwany jest niemal każdy przedsiębiorca? Co się stało z podstawowymi zasadami zwykłych normalnych kontaktów międzyludzkich?

No i mamy kryzys. Ktoś bierze coś na kredyt, ktoś nieuczciwie tego nie oddaje, ktoś musi za to zapłacić. A kto zapłaci?... Pan płaci…, pani płaci…

I wracamy do podstawowego założenia. Jak pan i pani płaci (nie swoje), to stół zostanie ten, co jest, a trzeba zadbać, by było na nim co położyć…

A skąd ten polityczny temat dzisiaj? A tak na fali reform nowego rządu, głos za zmianami, które umożliwią uczciwy i rzetelny handel, uwolnią przedsiębiorców od zmory windykacji i ciągnących się latami procesów o i tak nieściągalne długi. 

Komentarze(4)

Dodaj swój komentarza

  • RySDlNUcoGYnI
    I'd vneture that this article has saved me more time than any other.
    ~Parthena, 2012-02-14 11:18:24

  • yEAWWDiCaPaXn
    AohnS6 swllkjbaltpa
    ~bjvsosb, 2012-02-15 10:08:04

  • lrDfAvpAtesrnrDL
    3nk9GV , [url=http://ejtereusflvk.com/]ejtereusflvk[/url], [link=http://xvfgkodbiuwg.com/]xvfgkodbiuwg[/link], http://anenzqtesgwq.com/
    ~vywdle, 2012-02-15 14:07:41

  • ygsaVbRm
    Y2xrFF ndimkzhamnoz
    ~uwfnehnti, 2012-02-17 13:13:22

starszy wpis nowszy wpis
test facebook facebook sklep - italiastyle.pl